Tokarka

 

W moim skromnym warsztacie pojawił się niedawno nowy sprzęt – niewielka stołowa tokarka. Jak widać na zdjęciach, nie jest to nowa maszyna i wymaga sporo wkładu finansowego i pracy aby zaczęła działać jak należy, jednak nie została bardzo wyeksploatowana. W międzyczasie udało mi się ją rozebrać, wyczyścić i usunąć kilka z wielu luzów. Już teraz wielokrotnie mi się przydała do drobnych napraw innych sprzętów i w tym celu ją też kupiłem. W moim zawodzie wiele maszyn i narzędzi trzeba wykonać własnoręcznie, gdyż nie ma ich na rynku, a to wymaga odpowiedniego sprzętu.  

Ta tokarka jest może mała, prosta i skromnie wyposażona, jednak bardzo zwiększy moje możliwości i pozwoli mi zaoferować dodatkowe rozwiązania w budowie noży. Jak widać dzieje się to bardzo powoli i skromnymi krokami, ale udaje mi się rozwijać warsztat. Teraz kolej na frezarkę … choć to już będzie wydatek zupełnie innej kategorii i minie pewnie kilka lat zanim ten dzień przyjdzie. Choć wydaje mi się, że po pewnych zmianach i na tokarce da się wykonać lekkie frezowanie 🙂 nie omieszkam spróbować!