EDC Kozi


Wymiary:
długość całkowita  166 mm, długość ostrza (KT) 74 mm, grubość ostrza 4,3 mm.
Waga: 91 (A) i 96 g (B),  151 (A) i 156 g (B) z pochwą.
Ostrze: polerowana stal nierdzewna M390, szlif wklęsły.
Twardość: 63,8 +/- 0,6 HRC.
Rękojeść: fosforyzujące włókno szklane (A) i włókno szklane (B).
Pochwa: barwiona i lakierowana skóra bydlęca, wstawki ze skóry warana leśnego.

Jakiś czas temu jeden z moich klientów, który zamówił kilka noży, napisał mi, że Kozi jest najbardziej praktycznym z nich wszystkich. Pomyślałem wtedy, że może dobrym pomysłem byłoby wykonanie kilku prostszych egzemplarzy jako noży do codziennego noszenia (EDC – Every Day Carry). Chciałem zrobić je z dość dobrej stali, ale w podstawowym wykończeniu (satyna lub piaskowanie), z rękojeściami ze zwykłych materiałów (G10) i prostymi kydexowymi pochwami. Założenie było takie aby małym nakładem pracy wykonać kilka dostępnych od ręki noży.

Zacząłem od wyboru stali i padło na M390. Po warsztacie walał mi się kawałek o dziwnym kształcie, za mały na coś większego, ale idealny na dwa małe nożyki. Obróbkę cieplną przeprowadziłem z wieloetapowym wymrażaniem aby zapewnić nożykom wysoką twardość. Nie mając obaw o udarność (tymi nożami nikt raczej rąbać nie będzie) chciałem zadbać o odpowiednio dobre trzymanie ostrości. Niemal 64 HRC to bardzo dobry wynik jak na stal nierdzewną. Hartując te noże wykonałem też próbkę z tej samej stali, zahartowaną w identyczny sposób. Zaskoczyła mnie zadziwiająco wysoka udarność M390 przy tej twardości – zdecydowanie wyższa od udarności N690 czy Nioloxu przy twardości 60-61 HRC. 
Po hartowaniu, zadowolony z jego wyniku, nie mogłem się powstrzymać wykańczając ostrza. Z każdą drobniejszą gradacją wyglądały lepiej i skończyło się na polerowaniu. Szukając materiału na rękojeści trafiłem przypadkiem na ciekawie wyglądające laminaty z włókna szklanego (a od dawna chciałem wykonać coś z niebieską rękojeścią) i tyle było ze zwykłego G10. Okazało się też, że konstrukcja prosto wyglądająca na papierze w rzeczywistości jest znacznie bardziej skomplikowana w wykonaniu – jednak zaokrąglenie i wypolerowanie wszystkich krawędzi zdecydowanie dodaje tym nożom uroku. Gdy rękojeści były już gotowe i przyszedł czas na pochwy, jakoś nie potrafiłem sobie wyobrazić tych noży w zwykłym kydexie. Mimo, że miałem już gotowe projekty prostych pochewek, zrezygnowałem z nich i zabrałem się za pochwy ze skóry, jakoś tak też mnie pokusiło aby dodać do nich egzotyczne wstawki… w ramach utrudniania sobie pracy. Cóż, miało być szybko, prosto i roboczo, a wyszło jak zwykle.

Oba noże są niemal identycznej wielkości, jest między nimi jednak pewna różnica. Kozi A (widoczny na zdjęciach jako górny) ma rękojeść wykonaną z fosforyzującego w ciemności laminatu, natomiast Kozi B ze „zwykłego”. Intensywność świecenia w ciemności zależy od tego ile światła rękojeść wcześniej otrzyma i zazwyczaj nie jest bardzo intensywna, ale po przyzwyczajeniu wzroku do ciemności nóż daje się łatwo odnaleźć. Fosforyzujący laminat ma nieco wyraźniejsze od drugiego niedoskonałości –  pęcherzyki powietrza uwięzione w laminacie podczas jego produkcji. Próbowałem uwidocznić je na zdjęciu ze zbliżeniem rękojeści, jednak są tak niewielkie, że trudno je zauważyć. 
Pochwy są przeznaczone do noszenia poziomo na pasku z przodu na brzuchu.  

 

.